Jak nie teraz to kiedy?

czwartek, 6 listopada 2014

Szczęścia masz tyle, ile go nim nazwiesz.

P R Y W A T N I E
__________________________________________________


Pamiętacie te wszystkie rzeczy, które zawsze chcieliśmy robić? Podróże w egzotyczne miejsca, nowy motor, nauka języków, nowy kurs, lot samolotem, przygoda życia? Powinniśmy zacząć je robić. Nie wkrótce, od poniedziałku, pewnego dnia, jutro, za chwilę, później, za tydzień, w przyszłym miesiącu, zaraz, od nowego roku ale TERAZ. Jak nie teraz to kiedy? 
Właśnie tak, w moim życiu pojawiła się mała-wielka zmiana. Są zmiany, które wprowadza za nas życie, nie pytając o zdanie, ale i takie na które mamy wpływ. Moja zmiana składa się proporcjonalnie z jednego i drugiego. Nie była łatwa, ale nie mogłam dłużej oczekiwać na to, aż coś samo się zmieni. Na razie jest tajemnicą, zbyt dużo świadków, aby się nią dzielić zwłaszcza, że dopiero wchodzi w życie. Cokolwiek się nie stanie i gdziekolwiek się nie znajdę, nie przestanę odnajdywać radości w swoim życiu i nie przestanę kochać ludzi. Wiem, że nie będzie kolorowo, będzie bolało, dużo stracę, usłyszę masę bezpodstawnej krytyki, zwątpię tysiąc razy. Ponadto będę musiała zmuszać się do działania i walczyć na własną rękę z wymówkami. Będzie mnie to kosztować wiele pieniędzy i jeszcze więcej energii. Ale wiecie co? Nie mogę się doczekać. Możecie nazwać mnie szaloną, ja i tak potraktuję to jako komplement. 
__________________________________________________

Warsaw Film Festival

Inspiracja. Tym hasłem zapisuje się w mojej pamięci 30 Warszawski Festiwal Filmowy. Porównywany do największych festiwali na świecie, kolejny raz zrobił na mnie piorunujące wrażenie.  Dla człowieka, którego celem jest współtworzenie i zmienianie rzeczywistości poprzez sztukę wizualną jest to niezwykła szansa obcowania z formatem światowym. A przede wszystkim z ludźmi, którzy ten świat tworzą. Nie sposób obejrzeć wszystkich filmów, a szkoda. Jak w życiu trzeba zdecydować się na wybory raz lepsze raz gorsze, zawsze jednak ciekawe. No, może nie zawsze, film krótkometrażowy o sowach nadawał się do lamusa. Ale był sponsorowany przez studio MUNKA, co daje mi również nadzieję na realizację swoich projektów dzięki nim. Streszczę Wam krótko pokazy w których miałam przyjemność uczestniczyć.  


"Mapy gwiazd" reż. David Cronenberg - film otwierający festiwal. Rzeczywistość hollywoodzka. Wydaje się, że zupełnie dla nas niezrozumiana. Główny bohater, choć zbił fortunę na doradzaniu innym, sam nie do końca radzi sobie ze swoimi problemami. Wokół niego bliscy ludzie oraz przedstawione ich historię. Mroczna i bezlitosna satyra na świat gwiazd w Hollywood.

"Carmina i amen" reż. Paco Leon - ten film polecam Wam na dole w trailerze, gdyż bardzo pozytywnie mnie rozczarował. Dramat i czarna komedia w jednym. Historia kręci się wokół śmierci męża Carminy i jej intrydze aby nie przyznawać się nikomu, że mąż nie żyje. Dwa dni będą istnym szaleństwem, w którym dzięki bohaterom poznamy zaskakujący cel działania Carminy. 

"Serce, serduszko" reż. Jan Jakub Kolski - wszystko na temat na dole w zakładce KULTURALNIE.

"Oczekiwanie" reż. Aditya Vikram Sengupta - cisza. Czy można zrobić poruszający film bez słów? Można. Udowodnił mi to Aditya, swoją niezwykłą wrażliwością i umiejętnością gry na emocjach ludzkich. To opowieść o dwójce ludzi na tle kryzysu gospodarczego w Indiach. Piękne zdjęcia i tempo narracji sprawiają, że widz staje się niczym uczestnik zdarzeń.

"Piąte: nie odchodź" reż. Katarzyna Jungowska - prosta i banalna historia nastolatki, która goni za swoimi marzeniami sprzeciwiając się zasadom ojca. Dopiero gdy córka zapada w śpiączkę mocno stąpający po ziemi ojciec zaczyna doceniać to czego na pierwszy rzut oka nie widać. Opowieść nie pociągnęła mnie za sobą, nic we mnie nie wzbudziła i nic z niej nie wyniosłam.

"Witamy w klubie" reż. Andreas Schimmelbush - czarna komedia opowiadająca historię młodej aktorki z psychozą maniakalno-depresyjną, która pewnego dnia melduje się w hotelu dla samobójców. Pracownik hotelu zmieni jednak całkowicie jej pogląd na świat i rzeczywistość. Szkoda tylko, że na chwilę, gdyż później dziewczyna ma jeszcze większą chęć na odebranie sobie życia.

"Gottland" - pięć krótkich filmów inspirowanych reportażami z książki o tym samym tytule Mariusza Szczygła. Reżyserzy - studenci praskiej szkoły FAMU przedstawiają spojrzenie na historię Czech. Każdy na swój oryginalny sposób. Wszystko jednak jest spójne i poprzez swą niekonwencjonalność ciekawe. Warto obejrzeć.

"Obok mnie" reż. Yana Troyanova - krótkometrażowa historia kobiety nieświadomej swoich uczuć. Rosja. Ja nie zrozumiałam.


"Słodka zbrodnia" reż. Andrew Rodgers - moje sześć minut z jajkiem niespodzianką. Jednak mało kto wie, że w Stanach Zjednoczonych to małe marzenie z dzieciństwa jest nielegalne. Zabawna historia pół żartem, pół serio o prawdziwym kinder-przemytniku. 

"Punkt informacyjny" reż. Andrew Margenson - pełna humoru opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy na lotniskowym parkingu zgubili swoje… samochody. Piękne zdjęcia oraz wcale nie tak abstrakcyjna jak się wydaje rzeczywistość, w której przyszło nam żyć. 

"Człowiek z Jedeitu" reż. Yong Chao - film nakręcony telefonem komórkowym, ku zaskoczeniu nie był to na pewno Iphone ale zwykły telefon z prostym aparatem. A jednak historia zapadająca w pamięci. Rzecz dzieje się w nielegalnej kopalni jedeitu w Birmie. Pracownicy kuszeni skromnym dochodem i obietnicami złożonymi bliskim, ryzykują życie nie widząc wyjścia z sytuacji.

"Ostatni Walc" reż. Maciej Kowalski - śmietanka polskich gwiazd w 16 minutowym filmiku, pytanie nasuwa się samo: jak ten młody człowiek to osiągnął? W filmie jest lipiec 1914 r. cwany biznesmen próbuje pozbyć się wadliwego towaru. Scenografia, kostiumy, zbudowanie rzeczywistości naprawdę szacunek.

"Ojcze masz" reż. Kacper Lisowski - w głównej roli Arkadiusz Jakubik, z którym będę miała przyjemność pracować już za parę chwil. Opowieść o dorastaniu i odpowiedzialności ważniejszych niż własne przyzwyczajenia.

"Punkt wyjścia" reż. Michał Szcześniak - dokument o Anecie, która do więzienia trafiła za morderstwo. Po 9 latach odsiadki podejmuje pracę opiekunki. Codziennie wyjeżdża poza mury więzienia, aby opiekować się panią Heleną, wychowanką domu starości.

"Lecieć, nie lecieć" reż. Aniela Gabryel - to właśnie ten film, który bardzo mi się nie podobał. Ja, rozumiem, że Aniela może mieć wśród swoich bliskich ornitologów ale mnie to za przeproszeniem nie interesuje.

"Agnieszka" reż. Tomas E. Rudzik - film o tyle bliski, że moje nauczycielki z firmy FILMART uczestniczyły produkcyjnie przy projekcie. Historia kobiety, która po wyjściu z więzienia postanawia wyjechać do Niemiec, aby rozpocząć nowe życie. W najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewa się takiego obrotu sprawy, bowiem znajomość z 70-letnią Madame sprowadzi jej życie na zupełnie inny niż dotychczas tor. Tytułowa Agnieszka zostaje dziewczyną do wynajęcia, która ma za zadanie upokarzać mężczyzn zadając mocne ciosy. Dziewczyna dzięki temu zdobywa pieniądze i pozorny szacunek. Jednak sprawy zmieniają się, gdy zakochuje się w 16-letnim Manuelu, co zdaje się być niewłaściwe dla całego świata. 


Uff! Czas minął tak szybko, że sama zdziwiłam się jak dużo udało mi się obejrzeć. O jak wiele miałam okazję zapytać twórców i wreszcie ile wyniosłam z pokazów dla siebie. 
__________________________________________________

Praca licencjacka


Z decyzją pójścia na studia zwlekałam długo. Postanowiłam sobie, że pójdę tylko na takie studia, które sprawią mi przyjemność i będą mnie interesowały. I tak kilka lat temu wylądowałam na Uniwersytecie Warszawskim, kierunek lingwistyka stosowana. Nie był to jednak dobry wybór, zwłaszcza, że zdecydowałam się na studia dzienne. Budynek był zniszczony tak, że w zimie na auli trzeba było siedzieć w kurtkach. Ludzie byli dziwni, niechętni do pomocy. A i zajęcia nieciekawe. Choć, dzięki studiowaniu nauczyłam się podstaw języka rosyjskiego, to i tak po roku zrezygnowałam. Żeby dostać się do świata filmowego od kuchni, wymyśliłam sobie, że pójdę na Organizację Produkcji Filmowej i Telewizyjnej, a to okazało się strzałem w dziesiątkę. Na studiach poznałam Bartłomieja, świetnych wykładowców i wartościowych ludzi. Nauczyłam się warsztatu i obrałam kierunek swojej drogi. Dlatego człowiek zawsze powinien szukać, a nóż odnajdzie cel życia. Teraz moja przygoda ze studiowaniem dobiega końca i czeka mnie napisanie pracy licencjackiej. Wolałabym wprawdzie zrobić film i dołączyć do niego dokumentację ale cóż takie mamy prawo w Polsce, że nawet na kierunkach praktyczny pracę trzeba napisać. Cały czas jednak zastanawiam się nad tematem. Na razie wiem jedno: będzie kontrowersyjnie. 
__________________________________________________

Cierpliwości 


Są ludzie, którym ciężko zacząć. Ja nigdy nie miałam z tym problemu. Sen z powiek spędzają mi zawsze zakończenia. Boję się, że nie jest ono wystarczająco dobre, a przecież powinno być. Kiedy czytam dobrą książkę, bardzo często zdarza mi się nie doczytywać do końca bo denerwuje mnie to, że historia się kończy. A przecież, jeśli się zaczęła to musi się skończyć.  Tak samo jest z pisaniem. Ponadto potrzebuje czasu, a jego przecież zawsze brak. Tak kręcę się na karuzeli. Pomysł świetny. Opinie: Kaśka zróbmy to!. Treatment zachęca. A w scenariuszu dziura. Wtedy obrazek powyżej idealnie oddaje mój stan. 
Następnie mówię sobie: "Dawaj Kaśka! Przecież jesteś najlepsza. "
__________________________________________________

To, co robię ma sens.


Nigdy nie przestawaj dziękować i być wdzięcznym. Nic nie daje tyle szczęścia jak świadomość bycia potrzebnym.


*

Z A W O D O W O 
__________________________________________________

Tak długo o nim marzyłam, tak długo go wyczekiwałam i tak długo na niego zbierałam, żeby w jednej chwili go pokochać. Oprócz tego, że jest piękny, lekki a bateria trzyma bardzo długo to pracuje w zgodzie ze mną. Informuje mnie o nowej poczcie, przypomina o ważnych sprawach, oszczędza mój czas. Mogę jednocześnie otworzyć program Final Cut, przerabiać zdjęcia i tworzyć dokumenty słuchając ulubionej muzyki. Bez obaw o niebieski ekran czy nagłe wyłączenie i utratę wszystkich plików jak w Windowsie. Jak to powiedział doradca w Ispocie: "Niech teraz zarabia na siebie". Ja dodaję od siebie: "Bądź niezawodny!". 
Jeszcze raz dziękuje moim niezawodnym i najlepszym rodzicom, ukochanemu Bartłomiejowi oraz najlepszemu Jackowi bez których moje marzenie nie doszłoby do skutku. 


__________________________________________________

"Medium" reż. Szymon Jakubowski


W ubiegłym miesiącu miałam ogromną przyjemność pracować na planie z moim mistrzem Szymonem Jakubowskim przy pilocie do serialu "Medium". Historia jest o tyle ciekawa, że pisana przez życie i oparta na faktach. Przedstawia losy jasnowidza, który stał się inspiracją dzięki swoim niezwykłym umiejętnością rozwiązywania zagadek, z którymi nikt inny nie miał często nawet odwagi się zmierzyć. Scenariusz czyta się jednym tchem i przewracając ostatnią stronę ma się ochotę na więcej. Za zdjęcia odpowiedzialny był genialny Patryk Jordanowicz, który dba o każdy szczegół kadru. Produkcją zajęła się Magda Jakubowska, sprawiła ona, że od razu wiedziało się, że ma się do czynienia z mistrzynią w swoim fachu. Można uczyć się od niej organizacji, pokory i niezwykłej umiejętności empatii. Doskonałą asystą, choć debiutującą okazała się moja koleżanka z roku Ewelina Krawczyk. Jestem przekonana, że do pracy kierownika produkcji przygotowana jest idealnie. Na mnie osobiście, ogromne wrażenie zrobił pion scenograficzny: Natalia Horak oraz Mateusz Piechnik. Miałam już okazję współpracować ze scenografami, ale nigdy z tak kreatywnymi, pracowitymi i najlepszymi w swoim fachu. Team ten, w jednym momencie zamieniał niemożliwe w możliwe. Dzięki uprzejmości Szymona, mogłam w projekcie pełnić funkcję kierownika planu. Bardzo dobrze czułam się na tym planie i mam nadzieję na więcej. Oby tylko udało się sprzedać format do TV. Boże, daj mi pracować z takim profesjonalistami.




Zdjęcia Magda Jakubowska
__________________________________________________

"Czeski błąd" reż. Joanna Szymańska

W najbliższym czasie, ruszamy ze zdjęciami do czarnej komedii, których nie mogłam się wręcz doczekać. Wszystko przez to, że cała nasza przeprawa produkcyjna była jednym wielkim czeskim błędem. Jednak Aśka, główny prowodyr całego zamieszania jest na tyle silną i zdeterminowaną kobietą, że pokonała wszystkie przeciwności. A było ich naprawdę sporo, biorąc pod uwagę czas, który poświęciliśmy a w którym mogłaby trwać już postprodukcja. No nic, teraz czekamy tylko na zdjęcia. W projekcie jestem kierownikiem planu. 
Lokacje: Plenery
Dni: 10
Pogoda: Bardzo Zimno
A ja? Ja nie mogę się doczekać. 


__________________________________________________

"Czarny szlak ebonitu" reż. Wiktor Kiełczykowski

Niedługo, będę miała również przyjemność uczestniczyć na zdjęciach do krótkometrażowego filmu w klimacie STALKERA. Film jest współfinansowany przez internautów, a ich zainteresowanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Bowiem z kwoty, której potrzebowaliśmy tj. 4000 zł, udało się zebrać już ponad 8000 zł. Ekipa składa się z osób, które współpracują razem przy web serialu "Horda", o którym nieraz wspominałam. Dzięki temu, że świetnie się dogadujemy, jestem przekonana, że taki zespół stworzy naprawdę dobry film. 
Czarny szlak ebonitu” opowiada historię tajemniczego Pustelnika, 
który żyje gdzieś na obrzeżach zrujnowanego świata. 
W ukrytym pod ziemią niewielkim bunkrze przeciwatomowym buduje coś, 
co może okazać się dla niego wybawieniem i powrotem do przeszłości. 
Aby jednak zebrać materiały potrzebne na budowę, musi wyjść na zewnątrz.
A tam oprócz radioaktywnej atmosfery, czyha na niego wiele niebezpieczeństw.


Plan "Horda"
__________________________________________________

"Ellen" reż. Wojciech Stasiński


Pozostajemy w klimatach post-apokaliptycznych. Wraz ze studiem produkcyjnym Save Image Production współtworzę projekt krótkometrażowego filmu. Ludzie, którzy uczestniczą są grupą profesjonalistów, ale i pasjonatów fantasy. W projekcie mam przyjemność być osobą pomagającą w produkcji oraz kierownikiem planu. Już nie mogę się doczekać pierwszych zdjęć do pilota serialu, które już niebawem.
Post-apokaliptyczna rzeczywistość. Ludzie porywani są przez
szalonych lekarzy i zamieniani w cyber-niewolników. Tylko

jedna kobieta postanawia się temu sprzeciwić. Nie robi tego

jednak dla dobra ludzkości, tylko dla swojej przyjaciółki.
__________________________________________________

"Mimo wszystko" reż. Katarzyna Stefańska


O tym projekcie już pisałam. Niestety ze względu na brak czasu i dość skomplikowaną logistykę, nie miałam możliwości kontynuować zdjęć. Dodatkowo minimalnie zmienił się scenariusz oraz powstał treatment. Głównie ze względu na wymóg przy dofinansowaniu projektu u MUNKA, ale również aby przedstawić pomysł ekipie FILMBUSTERS, na której pomoc liczę przy realizacji filmu. Na wykonanie daję sobie cztery lata. To dokładnie tyle ile powstawał "SUGAR MAN" - niech to będzie dobry znak. Przypominam, że film opowiadał będzie o dorosłych ludziach chorych na autyzm. Mam nadzieję, że uda mi się uruchomić w widzu wrażliwość, tak aby docenił jak wiele teraz ma, bez względu na to co czuję, bo ma bardzo dużo nawet jeśli pozornie nie ma nic.

Logline: A teraz wyobraź sobie jak wyglądał by świat, gdybyś nie mając nic miał wszystko. 

*

M Ó J  P I E R W S Z Y  R A Z
(PAŹDZIERNIK)
__________________________________________________

Kontynuacja cyklu "Mój pierwszy raz" czyli sytuacje i czynności, które uda mi się zrobić po raz pierwszy w życiu.  

Yerba mate - herbata, która czyni cuda. Na pomysł zaznajomienia się z tą niekoniecznie ładnie wyglądającą papką wpadł Bartłomiej. I tak okazało się, że warto próbować nowych rzeczy. Yerba jest herbatą, która została odkryta w XVII wieku na dzisiejszych terenach Argentyny. Czemu więc po nią nie sięgamy? Może dlatego, że jest droga. Może dlatego, że nie jest dostępna w supermarketach. Może samo przygotowanie jest zbyt czasochłonne? Jednak czasem warto zainwestować, poszukać i poświęcić kilka minut więcej, bowiem herbata ta ma mnóstwo pozytywnych właściwości. Przede wszystkim podnosi odporność organizmu ale i polepsza trawienie, zwiększa koncentrację, czyści krew i usuwa z niej substancje toksyczne, balansuje układ nerwowy, przywraca młodzieńczy kolor włosów, opóŸźnia starzenie się, niweluje zmęczenie, pobudza umysł, odchudza, wzmaga siły, zmniejsza stres oraz zwalcza bezsenność. Trzeba jednak pamiętać o umiarkowaniu, gdyż wszystko co w nadmiarze szkodzi. Nie zaleca się również picia yerba mate osobom palącym tytoń i pijącym alkohol. Niektóre badania wskazują, że może istnieć związek pomiędzy paleniem i nadużywaniem alkoholu, piciem yerba mate i nowotworowymi zmianami przełyku.


Czasem warto zatrzymać się na chwilę, zamknąć oczy i napić się herbaty, która wprowadza nasz umysł w egzotyczne miejsca.


A to efekt "pierwszego razu" w poprzedni miesiącu.


Jak wyglądał Twój pierwszy raz w tym miesiącu?

*

N A J L E P I E J
__________________________________________________


Widziałeś? Słyszałeś? Używasz?
Jeśli nie, to koniecznie musisz zacząć.
Mimo, iż pieniądze to nie wszystko, to jednak życie bez nich do najprostszych nie należy. Moneyzoom, bo o tym tu mowa jest aplikacją komputerową ale i mobilną, dzięki której możemy kontrolować swoje finanse. W prosty sposób ustalamy limit wydatków oraz konieczne do zapłacenia rachunki, a aplikacja dzięki powiadomieniom przypomina nam o nich. Ponadto program monitoruję gdzie konkretnie, a przede wszystkim ile i na co wydajemy pieniędze. Jedyne o czym musisz pamiętać, to systematyczne dodawanie wydatków i zysków, ale to przecież kilka minut. Dodatkowo za jednym kliknięciem, możemy sprawdzać jak dużo naszego budżetu pochłania kultura i sztuka, ile jedzenie, benzyna a w końcu przeciekające przez palce pieniądze na papierosy i alkohol. Być może nawet, będzie to pierwszy krok do pożegnania się z używkami, które w zestawieniu miesięcznym mogą wykazać niezłą sumę. To oczywiste, że pieniądze szczęścia nie dają, ale to świetne, proste i szybkie narzędzie bardzo ułatwia życie.


*

K U L T U R A L N I E 
__________________________________________________

MUSISZ OBEJRZEĆ

Film "Serce, serduszko"


Jeżeli wychodząc z kina, mam ochotę zmieniać świat i jestem naładowana pozytywną energią to znaczy, że film spełnił swoją misje. Dodatkowo jeśli dowiaduję się, że został zrealizowany niskim kosztem wiem, że mogę wszystko. Jakiekolwiek wytłumaczenia nie mają sensu. "Serce, serduszko" to pełna humoru, prosta historia kilku wątków, jednak opowiedziana w jakiś niezwykły sposób. A może zwykły? "Może w życiu powinno się stosować zasadę "udawaj, aż ci się uda"? W końcu trzeba mierzyć ponad cel, aby trafić do celu. A Kolski przekonuje nas, tak trochę wręcz po amerykańsku, że nawet najbardziej nadwątlone relacje międzyludzkie da się zbudować na nowo, grzechy można wybaczyć, a błędy, również te najcięższe, naprawić. Jego bohaterowie gonią swoje marzenia, a te potrafią zmienić to, co ich otacza. Nie piękne? "
Film wchodzi do kin w połowie listopada, dlatego jeżeli możesz zrobić coś dla mnie i dla siebie, to po prostu kup bilet.



*
__________________________________________________



See where I am is where I'm wanting to be



"Carmen and amen" - dawno się tak nie wzruszyłam, śmiejąc do rozpuku



Też tęsknicie za słońcem?