Jak nie teraz to kiedy?

środa, 13 sierpnia 2014

Żyje się tylko raz, ale jeżeli żyje się właściwie jeden raz wystarczy.


P R Y W A T N I E
__________________________________________________

Byłoby pięknie gdybym mogła napisać, że wróciłam właśnie z wakacji marzeń a moje stopy są gładkie od naturalnego peelingu, którym jest piasek. Byłoby pięknie gdybym w uszach słyszała szum wody. Byłoby pięknie gdy moje ciało było odprężone i muśnięte delikatnymi promykami słońca. Byłoby pięknie gdybym mogła pochwalić się przeczytaną na leżaku książką i niezliczoną ilością egzotycznych zdjęć. 
Jest pięknie. Moja skóra jest biała jak mąka. Moje stopy są zmęczone od kilkunastogodzinnego maratonu w conversach. Moje uszy są odprężone słuchaniem muzyki filmowej z przerwami na miejski rozgardiasz. I prawie przeczytałam całą książkę. 
Oto moje miejsce pracy, wypoczynku i odprężenia. Witajcie kochane wakacje!   


A co u mnie?

W tym miesiącu spełniłam czyjeś marzenie. Niesamowite uczucie, kiedy ktoś może skreślić jeden kwadracik z mapy marzeń. Naprawdę spróbujcie - nie ma nic lepszego na świecie niż dawanie i radość osoby obdarowanej.

W tym miesiącu minął rok przepełniony miłością, szczęściem i uśmiechem u boku Bartłomieja.

A poza tym?

Nic. Kurczę - ja nie mam życia prywatnego!

Ale jeśli w wiadomości od osoby, z którą się współpracuje (a dodatkowo Kasia bywa na planach w całej Polsce) widzę coś takiego - to moje serce rośnie.





Z A W O D O W O 
__________________________________________________

Właśnie zakończyliśmy zdjęcia w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego i jesteśmy w trakcie postprodukcji a dokładnie montażu. Ostatnie dni zdjęciowe były ekscytujące zwłaszcza, że realizowaliśmy materiał między innymi na bloku operacyjnym podczas zabiegu. Zarówno mnie jak i chłopaków dotknęła refleksja dotycząca służby zdrowia. Czasem jest tak, że człowiek musi zobaczyć coś na własne oczy, dotknąć, porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za życie innych aby docenić jak ciężka, niewdzięczna i pełna poświęceń jest praca lekarzy i pielęgniarek.



__________________________________________________

Jest 6 nad ranem, my właśnie skończyliśmy pięciodniowy maraton filmowy. A to tylko część zadowolonej ekipy :-) "Dyptyk Warszawski"


__________________________________________________

Film Busters proj 2 a copy

O współpracy z Pawłem Ngo pisałam już przy okazji projektu "Dyptyk Warszawski", który tak w ogóle jest w trakcie montażu. Na zachętę powiem tylko, że pierwsze próbki są znakomite. Wracając jednak do meritum, Paweł należy do tych osób z którymi nie sposób się nie zaprzyjaźnić. Jest otwartym, ambitnym młodym człowiekiem pełnym samoorganizacji, wyobraźni i chęci do działania. Jest również założycielem firmy FILM BUSTERS realizującej projekty w całej Polsce. Ja natomiast mam to szczęście i przyjemność współpracować z Pawłem jako II producent przy krótkometrażowym filmie "Jesteśmy młodzi" realizowanym w Lublinie i w Warszawie na przełomie września i października.


















Reżyserem i scenarzystą tej historii jest debiutujący w świecie filmu Adam Jaworski. Na pierwszym spotkaniu z Adamem poczułam dreszcze i unoszącą się w powietrzu tajemnicę. Coś niesamowitego - może talent. Adam nie jest osobą obok, której można przejść obojętnie i nie wyolbrzymię jeśli powiem, że jest artystą. Oprócz scenariusza "Jesteśmy młodzi" ma w swojej szufladzie kilka pełnych metraży a nawet powieść, które czekają na odpowiedni moment aby ujrzeć światło dzienne. Współpraca z Adamem jest bardzo owocna i jestem przekonana, że tak jak zakładamy film będzie godny aby wysłać go na międzynarodowy festiwal filmowy w Cannes.

Za zdjęcia odpowiedzialny będzie Bartłomiej Ptasznik, który ma za zadanie przenieść nas do zupełnie innej rzeczywistości. Musi sprytnie manewrować pomiędzy światem obiektywnym a wszechobecnymi symbolami i mistyką. Powinien pokazać nam to czego na pierwszy rzut oka nie jesteś w stanie spostrzec i pozostawić w naszej wyobraźni niedosyt i ciekawość. 



Oto kilka zdjęć z pierwszej bardzo owocnej dokumentacji w Lublinie: 




Lublin oraz regionalne fundusze filmowe okazały się niezwykle pomocne i otwarte na naszą produkcje. Jestem przekonana, że współpraca będzie owocna.


zdjęcie: Bartłomiej Ptasznik

Do widzenia Lublin. 
__________________________________________________



„Horda” to pierwszy serial internetowy utrzymany w konwencji postapokaliptycznej z zombie w tle. Fabuła serialu skupia się wokół historii grupki bohaterów, których ścieżki połączył los. Akcja dzieje się w Polsce, w niedalekiej przyszłości, w której ludzkość jest na wymarciu, a ocaleć udało się tylko garstce.

Wiktora Kiełczykowskiego - twórce i pomysłodawcę serialu "Horda" poznałam niespełna rok temu zaraz przed planowanymi zdjęciami do pierwszego segmentu web serialu. Największą cechą Wiktora, widoczną na pierwszy rzut oka była determinacja. To człowiek, który kocha to co robi i jakakolwiek nie spotkałaby go apokalipsa będzie to robił nadal. Poza tym niezwykle skutecznie i umiejętnie potrafi dobierać i prowadzić aktorów. W kontaktach z ekipą - jest osobą niezwykle sympatyczną i rzetelną. Niemal nie da się z nim popaść w konflikt, wszystkie duże i małe problemy wyjaśniane są na bieżąco i z uśmiechem na ustach. Wiktor ma jeszcze jedną cechę - ma lekkość do pisania scenariuszy.


Wraz z Jankiem oraz Gawłem i w najbliższym czasie Joanną Pytlik tworzymy zespół produkcyjny serialu "Horda"


Pieczę nad wszystkim trzyma niesamowity i niezwykle utalentowany Jacek Brzeszczyński wraz z firmą JB ART STUDIO.

Śledźcie, obserwujcie, komentujcie i uczestniczcie w życiu HORDY

https://twitter.com/hordaserial - nasz nowo powstały Twitter
https://www.youtube.com/hordaserial - nasz kanał Youtube
http://ask.fm/hordaserial - zadawajcie nam pytania
http://instagram.com/hordaserial - zaktualizowany i już rusza!
https://www.facebook.com/hordaserial - nasz fanpage
__________________________________________________

"Nie śpię bo trzymam kredens"
reż. Marta Bińkowska



M Ó J  P I E R W S Z Y  R A Z
(SIERPIEŃ)
__________________________________________________

Od sierpnia rozpoczynam cykl "Mój pierwszy raz" czyli sytuację i czynności, które uda mi się zrobić po raz pierwszy w życiu. Skoro żyje się tylko raz to trzeba spróbować żyć właściwie. Bo skąd możesz wiedzieć czy nie lubisz wątróbki skoro nigdy nie próbowałeś? (Uwielbiam wątróbkę :-)

W bieżącym miesiącu spełnieniem marzenia i pierwszy raz wykonywaną czynnością było... lepienie garnka.


Jak wyglądał Twój pierwszy raz w tym miesiącu

N A J L E P I E J
__________________________________________________



Jeżeli mowa o osiąganiu celów to wiele ludzi narzeka na problem z motywacją. Ogromnej liczbie z nas najzwyczajniej w świecie nie chce się pracować.
Chyba każdy ma chwile gdy nie chce mu się wstać rano, albo zabrać do pracy. Dlatego warto zadbać o samodyscyplinę i pozytywne nawyki, one pozwalają pokonać takie momenty załamania. Ponadto warto w takich chwilach zadbać o dodatkową motywację
Tablica motywacyjna to bardzo ciekawa rzecz, jednak jej zrobienie dla wielu może być problemem. Po pierwsze musisz przełamać się i przestać obawiać, że ktoś ją zobaczy. Bez tego stworzenie jej jest niemożliwe.
Gdy już przełamiesz ten strach, to pozostaje pytanie co umieścić na tablicy motywacyjnej.
Najlepiej umieścić tam:
  1. Wizualizacje marzeń, zdjęcia, obrazki, symbole je reprezentujące
  2. Cytaty które Ciebie motywują, inspirują, wspierają, ogólnie zachęcają do życia
  3. Zdjęcia osób, które Ciebie inspirują
  4. I wszystko inne co dodaje Ci pozytywnej energii i inspiruje

 K U L T U R A L N I E 
__________________________________________________

MUSISZ OBEJRZEĆ

Film "Mistrz"

Zdjęcia, które wprawiają w zachwyt.
Scenografia, która pobudza wyobraźnię.
Kostiumy, które budują postać.
Fabuła, która daję do myślenia.
Aktorzy, którzy odzwierciedlają rzeczywistość.
Produkcja, która bezbłędnie realizuje majstersztyk.

W plenerze, na świeżym powietrzu dane mi było obejrzeć arcydzieło.






__________________________________________________

POZYCJA OBOWIĄZKOWA

Książka - "Praca nad filmem" Sidney Lumet 


Podobno wiedzy nie da się kupić, a teoria w filmie jest nic nie warta. Prawda i kłamstwo. To właśnie uzmysłowiła mi pozycja numer jeden w mojej biblioteczce. Sidney Lumet w sposób profesjonalny ale i zabawny przenosi nas do świata filmu. Ze szczegółami przeprowadza czytelnika przez poszczególne etapy pracy nad filmem od pomysłu po opinie widza o filmie. Książkę czyta się z zapartym tchem i jestem przekonana, że wystarczy jeden dzień. Zagłębiając się w lekturę, już od pierwszych stron czytelnik czuje jakby był na Wall Street i kręcił z reżyserem poszczególne sceny. Ja osobiście kilka raz miałam ochotę wydawać komendy i słuchać wskazówek reżysera. Nie trzeba mieć wcale pustej od problemów głowy ani bogatej wyobraźni ponieważ Lumet tak umiejętnie kreuje przemysł filmowy, że po prostu masz ochotę tam być. Książkę polecam zarówno dla ludzi związanych z branżą jak kinomanów, marzycieli ale i laików - każdy znajdzie tam coś dla siebie. A być może będzie tak, że dzięki przeczytaniu książki dowiesz się kim jesteś i co chcesz w życiu robić?



__________________________________________________



Dająca ukojenie Lianne La Havast



Są takie filmy, które pozostają w pamięci.




O tym jak cisza mazurskich jezior daję siłę.



zdjęcia: Bartłomiej Ptasznik