Jak nie teraz to kiedy?

sobota, 15 marca 2014

Przyszłość zaczy­na się dzi­siaj, nie jutro.


Długo nie pisałam, było to jednak spowodowane przede wszystkim tym, że wiele się dzieje. Na szczęście głównie artystycznie i produkcyjnie. Tak więc zacznijmy od początku.

Między wczoraj...

  • Sesja na studiach zakończyła się bez większych problemów średnią 4,7. Było to nie lada wyzwanie gdyż przedmiotów było 14. W trakcie trzeciego semestru nauczyłam się jednej ważnej rzeczy, która nie była oceniana a według mnie jest bezcenna - kontakt z ludźmi, mam na myśli wykładowców. Genialne osobowości, które tak jak ja mają pasję, a przede wszystkim pracują w branży i na wstępie traktują Cię jako partnera. Każdy mail, numer telefonu jest na wagę złota. Mam nadzieję współpracować z nimi przy różnych projektach.
  • Nakręciliśmy pierwszy film, który dał nam mnóstwo doświadczenia - mi zwłaszcza w zakresie kierownictwa mikro produkcją. Więcej informacji oraz już w najbliższym czasie film możecie zobaczyć na: www.ideodeimago.blogspot.com . Przy okazji muszę wspomnieć i podziękować zarazem za genialną współpracę z ekipą, zwłaszcza: Bartłomiej Ptasznik, Błażej Koszałka, Monika Wróbel, Joanna Pytlik, Arkadiusz Wałczyk, Justyna Kapusta oraz z aktorami Tomasz Schimscheiner, Aneta Gierat, Anna Janik, Michał Wojciula jak i za pomoc przy użyczeniu lokacji Szpital specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie oraz sekcji bokserskiej klubu TS WISŁA.
  • Z Bartłomiejem wzięliśmy udział w pierwszym w Polsce Nikon Film Festiwalu. Pomysł na krótki film był już od dawna, jednak wreszcie pojawiła się potrzeba. Historia z naszym udziałem jest o tyle ciekawa, że mieliśmy już pomysł a także pierwsze zdjęcia. Byliśmy przekonani, że zarówno idea jak i wykonanie będą ciekawe, ale na nasze szczęście zauważyliśmy, że ktoś już dodał film z identycznym pomysłem ale słabszym wykonaniem. Tak też kilka dni przed ostatecznym terminem oddania filmu, nagraliśmy coś innego co według nas wpasowało się w temat.Wyniki już były. Nie ukrywam, że maksymalnie nas rozczarowały, nie dlatego, że oczekiwaliśmy wygranej ale dlatego, że było wiele świetnych filmów a wygrał taki, który według mnie jest nad wyraz amatorski i bez pomysłu.
  • Przez ten czas nauczyłam się również, że należy robić backup danych w komputerze. Niestety jak prawdziwy polak, jestem mądra po szkodzie, bowiem wszystkie dane odkąd używam komputera miałam na jednym dysku. Teraz jest ostateczne "być albo nie być" czyli odzyskam dane lub nie.
  • Wiedziałam o tym od zawsze, ale teraz przekonałam się na własnej skórze, że należy być nazbyt pewnym siebie. Zarówno w w życiu jak i w pracy, w trakcie małych zakupów i dużych transakcji, w obecności przyjaciół i nieznajomych. Zawsze. Jeśli jesteś w tym dodatkowo szczery i przekonany co do swoich wartości, zdobędziesz każdą przychylność i każdy szczyt.
  • Jak mówi stare chińskie przysłowie: 'Kto pyta, jest głupcem przez pięć minut; kto nie pyta, pozostaje nim do końca.' Prawda stara jak świat - ale nie każdy z nas ma odwagę a i strach przed odrzuceniem często blokuje. Jednak mimo wszystko nie bójmy się pytać. Najlepiej o wszystko - o nastrój, o wiedzę, o historię, o uczucia. Jedyne głupie pytania, to te nie zadane.
... a dziś ...

  • Lake love production oraz "Horda" to jedne z najlepszych rzeczy jakie przytrafiły mi się w ostatnim czasie. Jakiś czas temu stałam się częścią ekipy tworzącej niezwykły projekt. Web serial Horda to nie tylko serial, na który tysiące fanów już czekają z niecierpliwością, nie tylko genialny scenariusz i mnóstwo zaangażowanych zdolnych ludzi - aktorów, realizatorów, filmowców. "Horda" to przede wszystkim projekt jakiego dotychczas w Polsce nie było, realizowany w niezwykle profesjonalny sposób, już po obejrzeniu teasera ma się wrażenie, że mamy się do czynienia z pełnometrażowym, wysokobudżetowym filmem. W dodatku ku zaskoczeniu, ten polski serial realizowany na światowym poziomie (dwie wersje językowe: polska i angielska oraz napisy rosyjskie i hiszpańskie) będzie dostępny zupełnie za darmo, a co najlepsze to Wy macie wpływ na jego realizację. Wystarczy, że klikniecie w link Horda - polak potrafi i wesprzecie nasz projekt, liczy się każda złotówka. W naszym projekcie poznaje mnóstwo świetnych ludzi - fachowców w swojej branży, ale nie było by mnie tam gdyby nie Paweł Kwaśniewski, który miał na tyle zaufania i cierpliwości, że zdecydował się mnie zaangażować. Za co mu bardzo dziękuje bo najważniejsze w życiu jest robić to co się lubi - a ja to kocham, i chcę robić więcej i więcej.



  • Jesteśmy już przygotowani na realizację filmu reklamowego dla Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie. Film będzie pokazywał kilkanaście oddziałów szpitala, sprzęt oraz ludzi w nim pracujących. Swoją drogą, ja osobiście, nie spotkałam się nigdy z tak przemiłą i fachową kadrą w szpitalu. Tyle się teraz narzeka.. ale w końcu narzekanie wpisane mamy w plan dnia. No chyba, że nie mamy czasu narzekać i wolimy z uśmiechem przyjmować to co jest, albo jeszcze lepiej w tym, co na pierwszy rzut oka wydaję się być złem koniecznym widzieć dobre strony   - welcome to my world :-)
  • Bartek założył stronę, na którą odsyłam i zachęcam do krytycznego spojrzenia i komentowania. A oto moje ulubione zdjęcie:


  • Mam przyjemność również korespondować z niezwykłym dokumentalistą Andrzejem Titkowem, którego poznałam w dość niezwykły sposób. Mianowicie w związku z zaliczeniem z przedmiotu "Dźwięk w filmie", przypadkowo znalazłam dokument Pana Andrzeja pt. "Wolny zawód". Następnie zaczęłam czytać o Panu Andrzeju i błyskawicznie wpadłam na pomysł nakręcenia dokumentu pt. "Wolny zawód 33 lata później". Trochę mi zajęło znalezienie kontaktu do Pana Andrzeja, ale idąc za moją życiową dewizą 'nie ma rzeczy niemożliwych' udało się! Nie zdradzam na razie szczegółów aby zostawić nutkę tajemnicy. Kadr z filmu "Wolny zawód":

  • W najbliższym czasie będziemy pracować z Bartłomiejem nad własnym dokumentem pod roboczym tytułem "Mimo wszystko". Film opowiadał będzie o "Przystanku Betlejem" - środowiskowym domu samopomocy. Przystanek Betlejem jest bowiem miejscem, w którym przebywają, tworzą, bawią się, oraz uczą osoby dorosłe niepełnosprawne intelektualnie oraz ruchowo. Jest to również miejsce pracy kilku niezwykłych osób, które pomimo własnych problemów poświęcają swój czas oraz dobre serce dla innych ludzi. Opieka nad wychowankami jest o tyle trudna, że często bardzo ciężko do nich dotrzeć, ponieważ nie mówią, nie mogą się swobodnie poruszać a nawet nie rozumieją. Ale mimo wszystko mają takie same potrzeby jak ja i Ty. Jak znaleźć tą cienką granicę pomiędzy brakiem porozumienia a zaspokojeniem potrzeb? I czy w ogóle się da? Jak bardzo się od nich różnimy, w czym jesteśmy lepsi a w czym gorsi? Czy są nas w stanie czegoś nauczyć? Jaki będzie film?  Nie wiem. To jest właśnie w tym temacie najlepsze. Nie wiemy co się stanie i czego jesteśmy w stanie się spodziewać. Nie chcemy jednak pozostawiać własnego komentarza - obraz powinien oddać istotę i sens. Zastanawiam się tylko co jeśli okażę się, że to my zdrowi ludzie jesteśmy tylko tłem w ich zwariowanym i dobrym życiu? Zdjęcia pochodzą ze strony https://www.facebook.com/SrodowiskowyDomSamopomocyPrzystanekBetlejem 






... nie ma jutra.

Pojawia się tylko pytanie: skąd brać na to czas? Otóż odpowiedź jest prosta - nie widzieć jutra :-)


____________________________________________





     Ray LaMontagne.




                      

Tak powinno się nas uczyć historii w szkole.





Lubię miejsca, w których można się zatrzymać, 
wyciszyć i spojrzeć z góry na miasto.




Dziękuje za maile i wiadomości oraz przepraszam za zwłokę, obiecuje się poprawić pisząc częściej.



K.