Jak nie teraz to kiedy?

środa, 9 października 2013

Inspiracja - oparta jest na wzajemności. Ty czerpiesz od kogoś aby ktoś mógł czerpać od Ciebie.



Odwaga. Mówi się, że to coś co pozwala przezwyciężać strach. Uczucie dające pewność siebie. Pozwalające działać bez zbędnych pytań. Czy odwaga jest cechą nabytą? Czy może rodzimy się pewni siebie? Czy da się jej nauczyć? A co więcej czy da się działać bez niej?
Obserwując ludzi wokół siebie dochodzę do wniosku, że bez odwagi istniejemy nie żyjąc. Ktoś kto pozostaje zapobiegawczy i akceptuje życie takim jakim jest, nie jest w stanie żyć - może tylko istnieć. A jest ogromna różnica. Zbigniew Herbert użył bardzo dobitnych słów które idealnie oddają to co chcę powiedzieć: "Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie"

Zastanawiam się tylko czemu nie uczą nas w szkole odpowiedzi na najważniejsze pytania: 
Kim chcę być? Co chcę osiągnąć? Jakie mam marzenia? 
Dlaczego nie uczą nas zarządzania czasem, planowania, działania?
O ile świat byłby prostszy gdyby każdy wiedział dokąd zmierza.

Ludzie często mówią mi: przecież to takie ciężkie zrozumieć, po co tu jestem i kim chcę być, przecież to takie ciężkie mieć marzenia skoro moja sytuacja życiowa jest nienajlepsza, muszę skupić się na utrzymaniu, dobrej pracy, muszę żyć jak inni.

BZDURA!

Odwaga! To jest odpowiedź. Miej odwagę próbować rzeczy, które nie są oczywiste. Nigdy nie przekonasz się, że masz talent muzyka dopóki nie weźmiesz w rękę gitary, nie położysz dłoni na klawiszach i nie spróbujesz się tego nauczyć. Nigdy nie przekonasz się, że jesteś dobrym kucharzem jeśli nie zrobisz przyjęcia na którym zaprezentujesz swoje potrawy rodzinie i zapytasz czy smakują. Nigdy nie przekonasz się czy dobry z Ciebie filmowiec dopóki nie zagłębisz się w ten temat, dopóki nie zaczniesz pisać, działać tworzyć.

Przychodząc na studia, które mówmy co chcemy mają być praktyką, studia które nie oszukujmy się są dla pasjonatów, dla ludzi pełnych wyobraźni, kreatywnych trafia mnie szlak kiedy na pytanie co chcesz robić? Ty odpowiadasz, że chcesz zarabiać pieniądze, narzekając jednocześnie, że wydajesz mnóstwo kasy na studia które są tylko teorią. 
O ile nie są praktyką na zajęciach to kto do cholery zabrania Ci działać jak opuszczasz uczelnie? Jaki masz problem kupić za kilkaset złotych kamerę (pracujesz na to), wyjść na ulicę i kręcić, a następnie przyjść do domu i obrabiać, ciąć, udoskonalać? Co blokuje Cię przed czerpaniem z wykładowców, z ludzi którzy Ci imponują? 

Pewnie to, że wydaje Ci się, że jesteś do kitu ba! nie wydaje Ci się! Jesteś! Ale powiem Ci w tajemnicy, że każdy wykładowca, każdy człowiek, który jest dla Ciebie autorytetem, każdy mistrz był kiedyś do kitu. Tak samo do kitu jak Ty, różnica polega tylko na świadomości.

_________________________________________________________________________________

Jak.


Czerpiąc z ludzi. Chłonąc ich. Znajdując w nich odpowiedzi na pytania. Widząc w nich inspiracje.
Taką inspiracją stał się dla mnie mój wykładowca Szymon Jakubowski. Człowiek - konret. Bo lubię gdy ktoś daje pstryczka w nos mówiąc: bez pasji, bez samozaparcia, bez samodoskonalenia będziesz nikim, nie będzie dla Ciebie pracy w branży. Lubię bo ja łapię za dłoń wymierzającą pstryczka i mówię zobaczymy! Chcąc działać, tworzyć, uczyć się dwa razy mocniej niż przed zajęciami.

Mam nadzieję, że wiesz co chcę powiedzieć. Dla Ciebie może to być każdy, obyś nauczył się czerpać z ludzi zwłaszcza tych, którzy już są tam gdzie marzysz aby być, którzy robią to co Ty chcesz robić. I uwierz  mi, że dla nich nie ma nic lepszego niż Ty, który chcesz ich słuchać, który zmieniasz się, który wyciskasz ich jak cytrynę aby nauczyć się tego co oni już wiedzą.


Nie.

Poddając się. Ja wiem, że na mojej drodze będzie milion porażek a jeszcze więcej ludzi którzy we mnie nie wierzą. Trzy razy częściej popełnię błąd niż zabłysnę ideą. Ja to wiem, i dzięki tej świadomości wiem też, że nigdy się nie poddam bo mam jasno określony cel i ścieżkę którą chcę iść. A skoro jestem warta tyle co mój ostatni projekt - to wierz mi, będzie to najlepszy projekt.


Teraz.

Jest dobry czas. Bez względu na to ile masz lat i co się działo wcześniej, liczy się teraz. Jeśli nie wiesz, to teraz jest dobry czas abyś się dowiedział jaki jest Twój cel. Chyba, że chcesz być w 70% społeczeństwa które nie ma marzeń. Ale wtedy też znajdź czas teraz i odpowiedz sobie na pytanie: co to za życie bez marzeń? Nigdy nie jest za późno na rozmowę ze sobą, nawet jeżeli niczego nie chcesz, i nie masz celu i nie masz marzeń to miej odwagę powiedzieć to sobie wprost.


To.

Ty decydujesz. To Ty jesteś odpowiedzialny za siebie i za to co dzieje się w Twoim życiu, nie ludzie, nie los, nie Bóg - tylko Ty. Jeśli jest Ci w życiu źle to dlatego, że podświadomie tego chciałeś. Dobra wiadomość jest taka, że w każdym momencie możesz wszystko zmienić, wystarczy chcieć.


Kiedy.

Nie odkładając na później. Bo tacy jesteśmy, wszyscy bez wyjątku. Odkładamy na później sprzątanie, zakupy, pracę, sen i marzenia. I one wszystkie na tej półce "później" czekają zakurzone aż sobie o nich przypomnimy, zazwyczaj już dawno spóźnieni. Jeżeli coś przychodzi Ci do głowy zrób to teraz nie później, bez względu na to czy wydaje Ci się to możliwe w tym momencie czy nie. Zapisz to, zrób zdjęcie, zadzwoń do kogoś i mu o tym opowiedz.


________________________________________________________________________________

Właściwie co u mnie?

Ostatnio byłam na genialnym castingu do filmu realizowanego w 2014 r. pt. "Dzik". Genialny ze względu na strukturę. Przyszłam jak gdyby nigdy nic a tam temperamentny, pełny energii reżyser wręczył mi kawałek scenariusza oznajmiając masz pół godziny aby nauczyć się roli: wyobraź sobie, że jest wojna właśnie zabito twojego dziadka i ojca, matkę zabrali Niemcy, przychodzisz do obcych ludzi i prosisz o schronienie, czujesz to?
A ja pewnie z otwartą buzią i oczami w pięciozłotówki kiwam głową, że tak.
Roli nauczyłam się w kilka minut będąc nie bardziej podekscytowana jak ten reżyser weszłam.

R: Zaraz włączymy kamerę proszę powiedzieć jak się Pani nazywa i odpowiadać na pytania.
K: Nazywam się Katarzyna Stefańska, mam 24 lata, jestem aktorką. Obecnie studiuje w Krakowie organizacje produkcji filmowej i telewizyjnej. Jestem pasjonatką kina i teatru.
R: Jeździ Pani konno?
K: Tak.
R: Umie Pani trzymać broń?
K: Tak.
R: Zna Pani niemiecki?
K: Trochę.
R: Rosyjski?
K: Nie ale mogę się nauczyć zwrotów.
R: Bardzo dziękuje Pani Kasiu, przejdziemy do roli.

Dałam z siebie ponad 100% zwłaszcza, że pech chciał, że na casting przyszłam chora i prawie nie miałam głosu. Teraz czekam na telefon.

Dodatkowo byłam na nagraniu programu "Świat się kręci" w studiu TVP na Woronicza, gdzie mogłam poszerzać horyzonty w zakresie obserwacji kamer, statywów, światła, pracy kierownika produkcji, producenta.


Casting: Mastercard, Loreal, film fabularny.

Ponadto nie czekam na propozycje po prostu dzwonię, piszę, wysyłam maile, wchodzę oknem - jestem nachalna by być. By być na planie - miejscu które daje mi energie, motywacje i szczęście.


PS: "Jeśli zmienisz sposób patrzenia na rzeczy, rzeczy na które patrzysz też się zmienią."