Jak nie teraz to kiedy?

środa, 24 lipca 2013

Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło. To właśnie będzie początek.

Dziękuje, że jesteś i to czytasz.


Zacznę od początku.
Czuję się wspaniale. Czuję się szczęśliwa. Naprawdę. Muszę zapamiętać to uczucie na wypadek, gdyby w przyszłości znów trafił mi się słabszy tydzień. Miałeś kiedyś coś podobnego? Czujesz się okropnie a potem to przechodzi i nie umiesz sobie wytłumaczyć, dlaczego tak było. Kiedy jest mi tak dobrze jak teraz, mówię sobie, że znów może przydarzyć się parszywy tydzień i dlatego staram się magazynować tyle szczęśliwych chwil, ile się da, żeby móc je wspominać i wierzyć, że znowu będę tak szczęśliwa. W efekcie zawsze gdy w moim życiu trochę gorzej się wiedzie otwieram szufladkę cudownych wspomnień i uczuć,  aby nie stracić nadziei na kolejne dobre dni.

Zastanawiałeś się kiedyś co będzie kiedy naprawdę się uda? Bo ja tak.
Bardzo często wyobrażam sobie co będzie jak już osiągnę to czego pragnę...
Często staram się znaleźć 15 minut w dniu tylko dla siebie
całkowicie się wtedy wyciszam i wyobrażam sobie, że już w tym trwam...
że już jestem ja, dźwięk skrzypiących desek, kurz lecący z kurtyny, zapach magii tego miejsca, wyjątkowa muzyka, słabe światło...
a na wprost Ty, który patrzysz i słuchasz, który czujesz i chłoniesz
i znów ja wchodzę w Twój umysł, przeszywam ciało...
daję Tobie moc w zamian za Twoją moc
i znikam za zasłoną nocy
a Ty osłupiały wychodzisz, idąc do domu spacerem, i czujesz się jakbyś był pijany
a tak naprawdę jesteś wewnętrznie oczyszczony i zaszczepiony tym czymś od czego już nigdy nie będziesz w stanie się uwolnić...
coś nad czym będziesz się zastanawiał, coś co skłoni Cię do myślenia, coś wielkiego..
zamknij oczy i wyobraź to sobie...
czy to nie piękne?
czy nie na tym powinna polegać sztuka?
czy nie to powinien dawać teatr?

A poza tym...

Zauważyłam pewną regularność życia spójrz... zawsze w pobliżu nas jest osoba której bardzo dobrze się wiedzie, jest też osoba która ma dużo gorzej niż my, jest ktoś kto bezustannie musi o wszystko walczyć i ktoś kto dostaje wszystko czego zapragnie, jest ktoś ceni sobie niezależność i ktoś kto nie może żyć bez drugiej osoby, ktoś kto jest nieśmiały i ktoś kto jest duszą towarzystwa, ktoś kto wierzy w Boga i ktoś kto nie wierzy w nic. Świat składa się z ludzi całkowicie od siebie różnych, przebywamy z nimi, akceptujemy ich, lubimy choć zdarza się i tak że działają nam na nerwy i mamy ich dość. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś skąd to się bierze? Czy pomyślałeś kiedyś dlaczego akurat ja pojawiłam się w Twoim życiu? Bo ja zawsze analizuje skąd się wziąłeś, czego mnie nauczysz, co uświadomisz i co ja mogę dla Ciebie zrobić... Świat jest nieskończony, ludzie są zagadką - możemy z siebie czerpać garściami właśnie dzięki temu że jesteśmy tak różni, tak inni i tak ciężko czasem nam siebie zrozumieć. Tak bardzo denerwuje nas zachowanie innych i bez zastanowienia ich odrzucamy a może to znak żeby zmienić swoje myślenie, nastawienie, spojrzeć z innej perspektywy.. A zauważyłeś może, jak często przyciągasz ludzi którzy są w jakiś sposób podobni do Ciebie? Ja myślę, że poszukiwanie sensu, drogowskazów i symboli we wszystkim co nas otacza, w każdym kogo spotykamy czyni życie czymś więcej niż egzystencją w której ktoś kazał nam trwać.
Właściwie dlaczego cieszymy się tylko przez chwilę, a boimy się całe życie?


Boimy się co ludzie powiedzą...
bo ludzie powiedzą, że jeśli dobrze ubrany, to jest próżny i zarozumiały. Jeśli zaś jesteś ubrany swobodnie to jesteś flejtuchem. Jeśli jesteś, biseksualny, to jest zagubiony, jeśli jesteś gejem to jest chory. Jeśli jesteś chudy, to pewnie jesteś na prochach, a gdy jesteś gruby, to jesteś obrzydliwy. Jeśli mówisz wprost swoje zdanie, to jesteś chamem. Jeśli zaś nic nie mówisz, dla innych stajesz się niegrzeczny. Jeśli jesteś miły dla nieznajomych, to jesteś sztuczny. Jeśli płaczesz, jesteś beksą. Jeśli się ciągle śmiejesz, to pewnie jesteś naćpany. Jeśli jako kobieta, obracasz się w męskim gronie to jesteś dziwką. Jeśli jako mężczyzna w damskim - jesteś playboyem. Jeśli jesteś ładna, to jesteś pewnie głupia. A jeśli jesteś brzydki to jesteś pewnie bezwartościowy.

Dziś cokolwiek nie zrobimy zostaniemy zaszufladkowani. Nie oceniajmy to i nas nie będą oceniać. Oderwijmy się od tego co zniszczyli ludzie przed nami i miejmy odwagę budować od nowa.
Kochajmy to i nas będą kochać. Uśmiechajmy się to i do nas będą się uśmiechać. 

Możesz mówić mi, że to banał ale czemu skoro to takie proste to nie potrafimy nadal tego zrozumieć, zaakceptować i wprowadzić w życie?

I możesz mówić mi że jestem głupiutka ale im bardziej wierzę, że spotkam na swojej drodze dobrych ludzi tym więcej ich poznaje.

Banał! Bo to tak jakby ktoś pokazał Ci drogę jak szybko zdobyć duże pieniądze a Ty odrzuciłbyś to stwierdzając że to banał.

To powiedz mi kto jest większym szaleńcem ja czy Ty?


Czy jestem wariatką?
Tak, jestem wariatką, jestem szaleńcem, jestem inna, jestem dziwna, jestem nazbyt wrażliwa, tańczę w deszczu i słucham starych piosenek, większą przyjemność sprawia mi leżenie i wpatrywanie się w gwiazdy niż zakupy a prawdziwe szczęście przeżywam dopiero wtedy gdy wiem, że zrobiłam dla kogoś coś dobrego, co poprawiło mu dzień, humor, życie ... wolę dawać niż dostawać, wolę komplikować niż iść na łatwiznę bo...

wierzę że poza tym syfem którym codziennie próbuje zarazić nas świat
jest jakaś wyższa idea, jakiś głębszy sens...
Wierzę, że to, że jesteśmy tu - każdy!
ja i Ty, - to ogromny cud, który należy wykorzystać...
to jest chwila a czym tak naprawdę jest chwila w porównaniu do wieczności...
wieczność jest zagadką tak jak zagadką jest jutro...
Rodzimy się w tajemnicy i umieramy w tajemnicy,
rodzimy się nie wiedząc co nas czeka i umieramy nie wiedząc co nas czeka
ale bez względu na to co dzieje się z nami nie dzieje kiedy umieramy...
czy rodzimy się na nowo czy idziemy do nieba,
czy nasza dusza odchodzi czy pozostaje na ziemi...
bez względu na to ten czas - tu na ziemi jest niczym
w porównaniu z tym co będzie potem
a ja czuję że jeśli pozostawimy tu na świecie dużo dobra
to zbudujemy miejsce w którym będziemy zawsze istnieć
chociażby miało istnieć tylko wspomnienie o nas...


... ale w tym wszystkim cholernie się boję, tak jak Ty. Co będzie jutro? Czy dam radę? Czy wytrzymam? Też nie jestem pewna, w końcu mówi się, że pewnym możemy być jedynie tego że umrzemy.
Ja natomiast jestem pewna jeszcze jednego...
wszystko co zrobię dobrego nie odbije się echem o ścianę
ale wróci jak bumerang żeby dać mi siłę i pewność w kolejnym działaniu.

Dlatego nie dziw się jeśli z rana dostajesz wiadomość, że pięknie wyglądasz i nie zastanawiaj się dlaczego, po co, skąd? Nie odrzucaj tego,nie oceniaj, nie zastanawiaj się kto i gdzie...
tylko spójrz w głąb siebie i naucz się z tego piękna czerpać i brać garściami i dziel się tym pięknem a ono wróci.

Co u mnie: w branży niestety czas martwy... ale puszczam oczko do życia, bo wiem, że ma dla mnie dobry plan :-) w życiu? bywa tak, że trzeba wszystko stracić aby dostać o wiele więcej.

PS: Wszystko się zmienia, to  nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.