Jak nie teraz to kiedy?

środa, 19 czerwca 2013

Kto potrafi oddać wszystko - nie straci niczego.


Tak sobie myślę... gdy wszystko się wali na łeb na szyję i nic nie wychodzi tak jak to sobie zaplanowaliśmy, najlepiej jest zmienić to wszystko: emocje, myśli a także swoją hierarchię wartości. W końcu skoro Twoje życie wywróciło się do góry nogami, to dlaczego nie dokończyć pracy? Tylko tym razem bez rezygnacji i bezradności ale z takimi uczuciami które sam wybierzesz.

A wtedy bądź zdecydowany, twardy i niewzruszony. Ludzie będą Cię wyśmiewać - zachowaj spokój. Ludzie będą Cię obrażać - zachowaj spokój. Ludzie będą rozsiewać fałszywe pogłoski o Tobie - zachowaj spokój. Ludzie będą pluć Ci w twarz - zachowaj spokój.

Bo tylko spokój jest w stanie Cię uratować i dać Ci siłę. Spokój w głowie, spokój w sercu, spokój na papierze. Tylko w momencie kiedy wszystko sobie poukładasz, będziesz wiedział na czym stoisz i dokąd dalej iść. Musisz pozbyć się tych negatywnych emocji, wyjechać gdzieś na pustkowie, wykrzyczeć, wyżalić i zakopać to co było złe. To uczyni Cię wolnym i gotowym do działania człowiekiem.

Zacznij od tego aby każdego dnia znaleźć czas tylko dla siebie. Obojętnie czy będzie to 10 minut w ciszy, czy długa relaksacyjna kąpiel, czy tomik z wierszami, czy chwila z ulubioną muzyką czy po prostu spacer. Jesteś swoją własną nieskończoną doskonałością. Naucz się przebywać ze sobą, bo jak inni mają się dobrze czuć przebywając z Tobą kiedy sam nie lubisz ze sobą obcować? Naucz się siebie akceptować bo jak akceptować Cię mają inni skoro dostrzegasz swoje złe strony? Naucz się siebie kochać bo jeżeli nie widzisz powodów, to jak ktoś inny ma Ciebie pokochać?

Swoją drogą...

gdzie Ci mężczyźni, niepoprawni romantycy które miejsca zwykłe zmieniali w magiczne? Gdzie te kobiety które doceniały najdrobniejszy gest? Gdzie Ci przyjaciele na których zawsze można było liczyć? I gdzie ta rodzina która w każdej sytuacji podała pomocną dłoń? Gdzie Ci ludzie którzy bezinteresownie Cię wesprą? I gdzie te dzieci które okażą Ci wdzięczność?

Tu! To ja i Ty. Tylko odrobinę się pogubiliśmy...
Kiedy zapomniałeś o tym, że...
Jesteś przecież silnym, inteligentnym, kreatywnym i ambitnym mężczyzną.
Jesteś przecież mądrą, piękną i wartościową kobietą która potrafi cieszyć z każdego promienia słońca.
Jesteś przecież zaufanym, cierpliwym i dobrym przyjacielem.
Jesteśmy przecież zgraną i ciepła rodziną, jesteśmy zespołem który wierzy, ufa i pomaga.
Jesteśmy przecież tymi ludźmi którzy potrafią bezinteresownie oddać wszystko co mają.
Jesteśmy przecież tymi dziećmi które dziękują za wszystko swoim rodzicom bez względu na to ile ciepła a ile chłodu otrzymaliśmy.

Przypomnij sobie o tym od czasu do czasu. I po prostu bądź.

I nigdy nie mów źle o nikim zamień to na mówienie wszystkiego co dobre o każdym.

Jasne że łatwiej jest czekać na kogoś wyjątkowego i nadzwyczajnego który zmieni nasze życie, ale dopóki Ty nie zaczniesz odkrywać w ludziach dobra nikt nie będzie chciał znaleźć go w Tobie.

Co u mnie? Byłam wczoraj na dwóch castingach do reklam. W sobotę i niedzielę trzymajcie kciuki bo nagrywamy film. Krótki film ale dobry film. A wiecie co jest w tym najlepsze? Że pomagając komuś spełnić marzenia, ktoś pomaga spełniać moje marzenia. Nareszcie zobaczycie Katarzynę aktorkę, nie Katarzynę mówiącą "chciałabym" ale Katarzynę która maleńkimi kroczkami idzie do upragnionego celu...

"Harmonia pojawia się wtedy, gdy aktor ma bezwzględne zaufanie do reżysera. To znaczy jeżeli reżyser coś powie i zostaje to przyjęte przez aktora bez sprzeciwów. Trudno to uchwycić w jedną formułę, bo reżyser wie, że w człowieku który stoi przed nim i który jest aktorem, mieszczą się możliwości i nieznane, i takie, które już widział, albo takie, które są jeszcze "zatrzaśnięte", ale są. I że nadrzędną rolą reżysera w tym wszystkim jest otworzyć go."


PS: Musisz zrozumieć, że to nie świat Ciebie zmienia. To Ty zmieniasz świat.


czwartek, 6 czerwca 2013

Tylko Ci, którzy nie boją się wielkich klęsk, mogą odnosić wielkie zwycięstwa.


 Piszę, bo pytacie, kiedy wreszcie napiszę. To dla mnie ogromny zaszczyt, że są ludzie, którzy czekają na moje "myśli". Dziękuje. Choć, gdybym mogła zrobić coś więcej w drodze wdzięczności to jestem.
 
Są w życiu takie dni, kiedy wszystko nas drażni, są dni, kiedy nic nam się nie chcę, są takie dni, kiedy chcielibyśmy cofnąć się w czasie, żeby naprawić swoje błędy, są też dni, kiedy chętnie znaleźlibyśmy się w przyszłości aby wiedzieć jakie decyzje podjąć, są takie dni, kiedy coś przypomina nam nasze życiowe porażki, są dni, kiedy zastanawiamy się nad sensem życia, są i takie dni, kiedy zupełnie odechciewa się żyć, zwłaszcza kiedy zewsząd świat bombarduje nas negatywnymi emocjami, to jest nagłówki gazet, strony informacyjne czy nie uprzejmi ludzie, są dni, kiedy zupełnie uświadamiamy sobie, że "życie jest do dupy".

I to są właśnie te dni, kiedy musimy powstać i traktować wszystkie przeszkody jak mobilizacje w dążeniu do szczęścia i celu, który sobie wyznaczyliśmy. To są dni, w których dowiadujemy się, jak silni naprawdę jesteśmy i jak wiele możemy znieść. Te dni kształtują nasz charakter, dlatego tak ważne jest, właśnie w te dni podjąć walkę i unieść wysoko pierś mówiąc do życia: "No chodź! Pokaż, na co Cię stać?" 

A potem...
 
Pomyśl za co jesteś wdzięczny w życiu. Pomyśl o wspaniałych ludziach, których spotkałeś na swej drodze, o wydarzeniach jakich doświadczyłeś, o cudownych miejscach, które odwiedziłeś i rzeczach, które masz. Pomyśl, jakie to cudowne uczucie mieć możliwość przeżycia kolejnego dnia i zaczerpnięcia powietrza. Każdego dnia masz szansę zrobić coś więcej dla siebie dla innych. Możesz zmieniać swoje życie w każdym kierunku. Więc rusz się i działaj. 

Bo...
 
Skoro uważasz, że masz prawo narzekać na swoje życie to, jeśli masz tyle odwagi to może spytaj się niewidomego jak to jest móc widzieć piękno otaczającego świata. Głuchego jak to jest usłyszeć radosny świergot ptaków co dnia. Niemowę jak to jest krzyczeć z radości. Osobę pozbawioną nóg jak to jest biec przed siebie do celu. Spytaj, człowieka, który nie ma rąk jak to jest przytulić ukochaną osobę. I bezdomnego jak to jest móc wyspać się w ciepłym łóżku. Dzieci z domu dziecka jak to jest mieć kochającą rodzinę. Głodnego jak to jest być najedzonym do syta. Chorego na raka jak to jest mieć dużo czasu. A następnie spytaj siebie jak to jest doceniać to , co się ma i jak to jest kochać swoje życie! 


"Na pewno zrealizuje Pani ten film, idzie Pani w dobrą stronę, ale rozumie Pani to nie ten poziom. Dajemy szansę ludziom, którzy są młodzi, niedoświadczeni, ale proszę się nie poddawać, bo wierzę, że dzięki determinacji uda się Pani wnieść dużo do świata filmowego"

 
To już wiedziałam. Myślałam, że powiedzą coś nowego. No cóż, kolejne doświadczenie bardzo cenne. A może będę jedyną osobą na świecie, która pobije rekord w porażkach, które przeżyła? :-)

Na castingu do filmu "Basen", w którym brałam udział jako aktorka, dostałam propozycję wejścia na produkcje. A to już coś! Ale jak to w tym zawodzie: czekam na telefon!

W tym tygodniu telefon milczał. Starałam się nawet regulować głośność na maksimum. Zmieniłam dzwonek. I czekam. Czekanie to druga nazwa tego zawodu. A ja tak nie lubię czekać, bo chcę działać. Także zajmuję się sztuką nadal teoretycznie, choć bardzo intensywnie czytam dużo poezji, kupuję nowe książki, teraz staram się realizować zdjęcia i szukać miejsc do nagrań. Nareszcie mam aparat.

Cieszę się z sukcesów bliskich mi ludzi, nie ma nic bardziej motywującego niż to, że komuś się udaję. I mi się uda. Ty we mnie wierzysz.


PS: Chcesz zobaczyć kogoś naprawdę wartościowego? Spójrz w lustro!