Jak nie teraz to kiedy?

czwartek, 17 maja 2012

Wygrywa tylko ten kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie aby go osiągnąć.

Dlaczego?
Dlatego:
Pewnego dnia we śnie moja podświadomość zadała mi pytanie:
- czy jeśli jutro się nie obudzisz i okaże się że poprzedni dzień był ostatnim
na ziemi to będziesz dumna z tego co zrobiłaś w życiu?
Momentalnie odpowiedź sama nasunęła mi się na usta:
- ale przecież mam jeszcze tyle czasu, jeszcze dużo mogę osiągnąć
w głowię jednak słyszałam: odpowiedz sobie! no odpowiedz!
Pomyślałam nie.
i wtedy podświadomość odpowiedziała:
to kiedy chcesz to zrobić?
- Nie wiem, przecież mam jeszcze tyle czasu.
- Nikt nie ma za dużo czasu, jak nie teraz to kiedy?
I wtedy się obudziłam. I moje myśli zaczęły drążyć, mózg zaczął intensywnie pracować w poszukiwaniu wskazówek, drogowskazów, choć maleńkich znaków.
Ta myśl nieustannie mnie prześladowała. I nagle zaczęły pokazywać się znaki, w księgarni trafiałam
na konkretne książki, w pracy spotykali mnie nie przeciętni klienci, wszystko wokół podpowiadało mi - pokazywało drogę. To znaczy że uruchomiłam ten trybik w mojej głowie odpowiedzialny za moje marzenia, za cele, za ambicje.
Usiadłam i wypisałam na kartce wszystkie za i przeciw, wszystkie "co by było gdyby?" i uświadomiłam sobie że (być może to banalne) ale życie jest zbyt krótkie żeby czekać aby coś samo do nas przyszło, umówmy się nie żyjemy w latach 60' - szansa na trafienie poszukiwacza talentów jest 1 na milion.
Dlatego wzięłam życie w swoje ręce. Chcę robić to co sprawia mi przyjemność, to co mnie napędza - bo mogę wszystko, bo nie można rezygnować z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu.
Wbrew pozorom życie daje nam całe morze możliwości wystarczy tylko wypłynąć na odpowiednią falę - i to ona pozwoli nam utrzymywać się na wodzie.
Nasze życie powinno być wykrzyknikiem! nie znakiem zapytania - i nie ważne czy to teatr w którym przeżywam mistyfikacje, czy bank w którym obracasz pieniędzmi, czy sport za który jesteś w stanie oddać życie - ważne żeby robić to co sprawia nam przyjemność, coś co sprawia że jesteśmy lepszymi ludźmi.

Pamiętaj i powtarzaj jak mantrę: Jeżeli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz sobie to wyobrazić, to potrafisz także tego dokonać!

Także jestem aktorką. Szukam tylko sceny - ale ona gdzieś jest, już czuję jej zapach, jedną nogą już tam jestem.

PS: nie bójmy się rozmawiać z samym sobą, to nie jest oznaka słabości czy choroby, w końcu jesteśmy najlepsi i jesteśmy jedyną osobą na świecie z której zdaniem (naprawdę!) trzeba się liczyć.